

Bezzałogowe systemy powietrzne (UAS) stają się coraz bardziej atrakcyjne z punktu widzenia zastosowań w ubezpieczeniach komercyjnych, zwłaszcza w zakresie oceny stanu nieruchomości i ich inspekcji; istnieją jednak wyzwania, które należy pokonać, zanim stanie się to standardową procedurą operacyjną. Randall Ishikawa, wiceprezes ds. oceny ryzyka w firmie EagleView, udzielił wywiadu serwisowi PropertyCasualty360.com, w którym omawia, w jaki sposób drony zmienią branżę.
Popularność, wykorzystanie i zaawansowanie bezzałogowych statków powietrznych (UAS) rosną w szybkim tempie, przy czym brakuje odpowiednich regulacji i nadzoru. Na przykład branża samolotów załogowych podlega znormalizowanym specyfikacjom projektowym mającym na celu zapewnienie bezpiecznej eksploatacji, podczas gdy branża bezzałogowa nie posiada żadnych norm projektowych ani bezpieczeństwa. Utrudnia to stosowanie podstawowych wytycznych FAA w cywilnej branży UAS.
Interpretacja przepisów i norm powinna zostać poddana przeglądowi i rozpatrzona przez FAA przy udziale i wsparciu społeczności użytkowników komercyjnych. FAA musi zrozumieć różne implikacje i zastosowania w każdym segmencie, a może to osiągnąć jedynie poprzez ścisłą współpracę z potencjalnymi użytkownikami oraz zrozumienie konkretnych zastosowań.
W tym zakresie grupy współpracy branżowej, takie jak Property Drone Consortium (PDC), odgrywają ważną rolę nie tylko jako pośrednik w kontaktach z agencjami rządowymi, takimi jak FAA, ale także poprzez inwestowanie w badania i rozwój rozwiązań komercyjnych i rządowych, które spełniają rygorystyczne normy w zakresie bezpieczeństwa, prywatności, eksploatacji i technologii. W skład konsorcjum wchodzi kilku kluczowych liderów z branży ubezpieczeniowej, w tym Allstate Insurance Company, Erie Insurance Group, Nationwide Mutual Insurance Company oraz Insurance Institute for Business and Home Safety.
Przeczytaj cały artykuł tutaj.