Chociaż zdjęcia lotnicze stanowią istotny element doświadczenia użytkownika dla pracowników korzystających z systemów GIS, rozmiar i poziom szczegółowości plików zdjęciowych mogą wiązać się z dodatkowymi wyzwaniami. Dane te nie tylko wymagają wystarczającej przestrzeni dyskowej, ale większe rozmiary plików oznaczają również większe zapotrzebowanie na przepustowość podczas przesyłania, dłuższy czas renderowania oraz większy nakład pracy związany z przygotowaniem i utrzymaniem. Gdyby David korzystał z systemów hrabstwa do ich przechowywania, jak sam twierdzi, „sam proces renderowania zdjęć zająłby prawdopodobnie większą część dnia”.
Same zdjęcia z lotu ptaka mogą nie pokazać wszystkiego. Na przykład podczas przypisywania adresu nieruchomości, na której znajduje się kilka budynków, ważne jest, aby móc ustalić, który z nich to dom, a który to stodoła. Jak zauważa David: „Nie chcemy przecież wysłać karetki na niewłaściwy koniec posesji”.
Kolejnym wyzwaniem jest to, że przy współpracy między tak wieloma działami niezbędna staje się jasna komunikacja. Praca z oddzielnymi plikami graficznymi może utrudniać ustalenie, które obrazy są najnowsze lub najdokładniejsze oraz która wersja mapy jest aktualna.