
Na cały tydzień przed uderzeniem huraganu Harvey firma EagleView była już w trybie przygotowawczym. Zespoły ds. zarządzania projektami i operacji lotniczych firmy EagleView rozpoczęły wstępne planowanie lotów na obszarach, w których prognozowano najsilniejsze skutki huraganu.
Dopracowanie szczegółów
W obliczu zbliżającej się burzy zespoły codziennie — w tym również w weekendy — organizowały telekonferencje, aby zapewnić wszystkim spójność działań i gotowość do natychmiastowego wkroczenia do akcji. W międzyczasie pojawiła się wiadomość, że huragan Irma zmierza w kierunku Florydy, co spowodowało podwojenie nakładów na przygotowania do wykonania zdjęć.
„Nie brakowało wsparcia” — powiedział Chad Rhinewald, dyrektor ds. zarządzania projektami w firmie EagleView. „Wszyscy ponosili w tym czasie pewne poświęcenia. Wielu z nas przez trzy tygodnie bez przerwy żyło tymi huraganami.”
Procesy pozyskiwania zdjęć w firmie EagleView wymagają czegoś więcej niż tylko wskoczenia do samolotu i startu. Kierownicy projektów oraz planiści lotów muszą koordynować logistykę każdego lotu i zadbać o to, by klienci otrzymali potrzebne im dane.
Zespół ds. operacji lotniczych pracuje na miejscu, przygotowując lot i upewniając się, że samoloty są wyposażone we wszystko, co niezbędne do zebrania danych. Jednak zespoły musiały poczekać, aż obie katastrofy zostaną usunięte, a zasoby i warunki ulegną poprawie, zanim mogły przystąpić do działania.

Zniszczenia w Teksasie uchwycone przez członków ekipy EagleView na miejscu zdarzenia po przejściu burzy.
W pogoni za ruchomym celem
Nieprzewidywalna pogoda po przejściu huraganów stanowiła dodatkowe wyzwanie. Po przejściu huraganów Harvey i Irma zespoły musiały na bieżąco śledzić prognozy pogody i odpowiednio dostosowywać plany dotyczące terminów i lokalizacji.
„Śledzimy prognozowane trasy huraganów i przemieszczamy samoloty na pozycje, ale z dala od burzy, abyśmy mogli znaleźć się na miejscu natychmiast po jej przejściu” – powiedziała Kim Roberts, zastępca dyrektora ds. operacji lotniczych. „Zazwyczaj dzień po uderzeniu huraganu w ląd jest dość wietrzny, ale dwa dni później niebo jest zazwyczaj bezchmurne i nie ma wiatru – są to optymalne warunki do lotów”.
Jednak w przypadku huraganu Harvey było inaczej, wyjaśniła Kim. „Ponieważ nasza działalność zależy od pogody, nieustannie śledzimy trendy i anomalie pogodowe” – powiedziała. „Latanie podczas huraganu Harvey stanowiło wyzwanie, ponieważ większość huraganów zazwyczaj nie pozostaje w jednym miejscu po dotarciu na ląd. Harvey uderzył w ląd i zatrzymał się, uniemożliwiając wykonanie zdjęć bezpośrednio po przejściu burzy. Kiedy w Corpus Christi było błękitne niebo i świeciło słońce, w Houston przez wiele dni nadal lało jak z wiadra”.

Zdjęcia wykonane po przejściu huraganu Harvey.
Szybsze przetwarzanie większej liczby zdjęć
Zespół ds. geomatyki firmy EagleView — dział odpowiedzialny za przetwarzanie zdjęć po ich wykonaniu — również odegrał kluczową rolę w działaniach związanych z huraganem Harvey. Dzięki mniejszej ilości pracy przygotowawczej zespół ds. geomatyki może szybko dostosować się do zwiększonego obciążenia pracą.
„Nasza grupa nie przeskakiwała od jednego huraganu do drugiego” – powiedziała Jenn Kerry, starsza specjalistka ds. systemów w dziale geomatyki. „Przechodziliśmy między zadaniami płynnie. Jednego dnia pracowaliśmy nad Harveyem, następnego dnia zajmowaliśmy się trochę jednym, trochę drugim, a w końcu skupiliśmy się wyłącznie na Irmie. Dla nas był to jeden wielki proces”.

Członkowie zespołu EagleView gotowi do wysyłki dysków twardych zawierających zdjęcia wykonane po przejściu huraganu Harvey. (od lewej: Dan Applegate, Scott Martin, Steve Schmidt)
Wspólna praca na rzecz osiągnięcia wspólnego celu
Biorąc pod uwagę cały czas i wysiłek poświęcony tym projektom, co motywowało wszystkich do dalszej pracy?
„Jako kierownik projektu w Teksasie czułem satysfakcję, wiedząc, że zapewniam pomoc stałym użytkownikom zdjęć Pictometry” – powiedział kierownik projektu Maurice Clark, który odpowiadał za loty po przejściu huraganu Harvey. „Słyszałem również od naszych zespołów sprzedaży, jak bardzo nasi klienci doceniali nasze wysiłki”.
Współpraca zespołowa między wszystkimi działami pomogła firmie EagleView szybko zareagować na oba huragany. Wszyscy zjednoczyli się w jednej misji: wykorzystać zasoby EagleView, aby pomóc Teksasowi i Florydzie w odbudowie po huraganach.
„Fakt, że możemy wykorzystać naszą technologię, aby wkroczyć do akcji i pomóc w potrzebie, daje ogromną satysfakcję” – powiedział John Stoia, kierownik projektu odpowiedzialny za działania po przejściu huraganu Irma. „Pracownicy ze wszystkich działów odłożyli na bok swoje bieżące zadania, aby podjąć wspólne działania. To było wspaniałe uczucie widzieć, jak wszyscy angażują się w tę sprawę”.
Chad, który nadzorował obie inicjatywy, zgodził się z tym. „Obsługujemy tak wielu klientów z tak wielu różnych branż, a obszary, w których uderzyły huragany, mają różne priorytety. Jako zespół nasi pracownicy współpracują, aby uwzględnić wszystkie potrzeby naszych klientów”.
„Wykazaliśmy się ogromną pracą zespołową – a nawet zaangażowaniem w weekendy” – skomentowała Jenn. „Gdyby zdarzenie miało miejsce jutro, już dziś jesteśmy gotowi!”