
Sezon gradowy: nie da się go powstrzymać, choć wielu próbowało. W 14.
th W Europie w XIX wieku ludzie wierzyli, że mogą zapobiec burzy gradowej poprzez
dzwonienie dzwonów kościelnych lub strzały z armat.
Przekonanie to utrzymywało się aż do XIX wieku
th i 20
th wieki dzięki wykorzystaniu
armaty gradowe, które wytwarzają fale uderzeniowe, o których uważa się, że zakłócają proces powstawania gradowych ziaren. Mieszanka acetylenu i tlenu wytwarza falę uderzeniową o prędkości 200 mil na godzinę, która brzmi jak głośny huk, po którym następuje gwizd.
Armatki przeciwgradowe są czasami stosowane, nawet dzisiaj, w regionach winiarskich w celu ochrony zbiorów. Nie ma jednak dowodów na to, że faktycznie są skuteczne. Jeden z ulubionych naukowców telewizyjnych, Jamie Hyneman z programu Discovery Channel
Łamacze mitów, określił armatki przeciwgradowe jako „bzdurę”, a metodologię ich działania jako „całkowicie niemożliwą do zweryfikowania”.
Armata przeciwgradowa w akcji: prawdopodobnie nie zapobiegnie gradobiciu, ale na pewno wystraszy sąsiadów. (Źródło: Paul Marshall/YouTube)
Pomijając pseudonaukę, istnieją poważne powody, by obawiać się gradu. Mianowicie może on spowodować szkody sięgające miliardów dolarów w jednym tylko mieście lub regionie.
Niektóre stany, takie jak Kolorado, mogą zostać dotkliwie dotknięte. W lipcu ubiegłego roku burze gradowe nawiedziły Kolorado i okolice Denver
spowodowało szkody o wartości około 1,5 miliarda dolarów. Wyglądało na to, że Colorado Springs zostało zasypane kilkoma stopami śniegu
pod koniec lipca ubiegłego roku, a mieszkańcy musieli sięgnąć po łopaty, by usunąć nagromadzone gradowe kulki.
Nie była to jednorazowa anomalia. W 1990 roku kolejna burza spowodowała w Denver szkody o wartości około 1,5 miliarda dolarów (po uwzględnieniu inflacji). W lipcu 2009 roku w pobliskim mieście Thornton spadło osiem cali gradu, a szkody wyniosły 1,1 miliarda dolarów.
Chociaż większość gradowych kulek jest zazwyczaj niewielka — mniej więcej wielkości kamyka — niektóre mogą osiągać rozmiar piłki golfowej lub baseballowej. Największą odnotowaną gradową kulką pozostaje ta, która spadła w Vivian w Południowej Dakocie w 2010 roku. Ważyła prawie dwa funty, a jej obwód wynosił ponad 18 cali.
Jednak nawet gradowe kulki wielkości kamyka mogą spowodować
poważne szkody materialne, pojazdy, uprawy, infrastrukturę komunalną i inne obiekty, a także mogą powodować obrażenia u zwierząt i ludzi.
Szczególnie kosztowne są szkody wyrządzone w domu lub innym budynku. Naprawa dachu domu może kosztować średnio ponad 10 000 dolarów, a nawet przy ubezpieczeniu domu koszty te są znaczne.
Podczas burzy poważnym uszkodzeniom spowodowanym gradem narażone są również pojazdy. Grad może wgnieść karoserię samochodu i z łatwością rozbić szyby. Szczególnie salony samochodowe często ponoszą straty po burzy gradowej ze względu na dużą liczbę pojazdów przechowywanych na wolnym powietrzu.

Kiedy nieuchronnie nadchodzi gradobicie, właściciele nieruchomości i ich ubezpieczyciele muszą stawić czoła tej burzy – zarówno w sensie przenośnym, jak i dosłownym. Właściciele domów chcą zgłosić roszczenia i jak najszybciej naprawić szkody, dlatego ubezpieczyciele i ich rzeczoznawcy muszą być gotowi do działania.
Co powinni zrobić specjaliści z branży ubezpieczeniowej, gdy nadchodzi gradobicie?
1. Bądź na bieżąco z informacjami o sezonie gradowym.
Firmy ubezpieczeniowe zazwyczaj znają obszary, w których najczęściej występują wszelkiego rodzaju ekstremalne zjawiska pogodowe, w tym grad. Nie oznacza to jednak, że powinny ignorować aktualne trendy pogodowe lub nietypowe zjawiska występujące gdzie indziej. Innymi słowy: warto śledzić prognozę pogody!
2. Sprawdź, w jakim stanie znajdował się dom wcześniej.
Zdjęcia lotnicze mogą pomóc rzeczoznawcom ubezpieczeniowym w uzyskaniu odpowiedzi na wiele pytań, w tym dotyczących stanu nieruchomości przed burzą. Pomaga to ubezpieczycielom uniknąć wypłacania odszkodowań za szkody istniejące już wcześniej. Zdjęcia mogą również potwierdzić, że dom lub nieruchomość komercyjna były w dobrym stanie.
3. Należy wdrożyć odpowiedni proces pracy.
W regionach, w których sezon gradowy jest najbardziej dotkliwy, ubezpieczyciele muszą dysponować wystarczającą liczbą rzeczoznawców, którzy będą mogli odwiedzać nieruchomości i oceniać ewentualne szkody. Poszukaj rozwiązań, które
przekazać mienie bezpośrednio na biurko rzeczoznawcy.
Sezon gradowy może mieć katastrofalne skutki, ale ubezpieczyciele mogą pomóc właścicielom domów w przywróceniu normalnego stanu rzeczy. Na szczęście nie potrzebują oni też wątpliwych wynalazków, takich jak „armata gradowa”. Dzięki nowoczesnej technologii ubezpieczyciele mogą wdrażać rozwiązania bezpośrednio w swoich biurach, aby uporać się z problemami, jakie niesie ze sobą sezon gradowy.